Opłatek 2010
No i rozpoczęliśmy nowy rok pracy – tradycyjnie od Mszy świętej, życzeń, całusów i łamania się opłatkiem. W pierwszą sobotę po Trzech Królach dzięki gościnności Ojców Karmelitów z ul. Rakowickiej mogli wspólnie pokolędować, poświętować i cieszyć się swoją obecnością. Powodów do radości było mnóstwo, ale trzy najważniejsze to : Patryk świętujący pierwsze urodziny, Patrycja – drugie i Olek – piętnaste.
Solenizanci przyjmowali życzenia, a trzema tortami objadali się wszyscy. Wszyscy też dostali prezenty, które na skrzydłach dobrych aniołków przyfrunęły pod naszą opłatkową choinkę.
Jeśli ktoś uważa, że nie da się zorganizować jasełek bez licznych prób i przymiarek – nie ma racji – nasze wypadły znakomicie, choć do ostatniej chwili nie wiadomo było kto zagra św. Józefa, a kto wilka. Skąd wilk? Ano stąd, że w tym roku zdecydowaliśmy się przedstawić jasełka bajkowe, w których razem z pastuszkami i królami powędrowały do szopki królewny, krasnale, wróżki i inni baśniowi bohaterowie.











