Nasz Adaś w gazecie


adas_dziennik_collage

W dzisiejszym wydaniu Dziennika Polskiego możecie przeczytać o Adasiu – niespełna trzy letnim podopiecznym naszego hospicjum. Mama chłopca opowiada, o postępach synka – przedszkolaka. Adaś, podobnie jak troje innych dzieci z Alma Spei, chodzi do przedszkola specjalnego Maltańskiego Centrum Pomocy  Niepełnosprawnym Dzieciom i ich Rodzinom.

W „Grupie Misiów” jest dziś trochę wesoło i trochę sennie, bo Benio trwa sobie na leżaczku w melancholijnym nastroju, za to Adaś tryska humorem. Uwielbia piłki i ma ich tu pod dostatkiem. Może będzie trenerem piłkarskim jak jego tato? A może z czasem znudzi się futbolem i zacznie robić karierę naukową jak mama? Zobaczymy. Tymczasem został przedszkolakiem. – Wcześniej chodziliśmy do Centrum Maltańskiego na wczesne wspomaganie. Nie chciałam synkowi zmieniać otoczenia – opowiada  Agata. Miała rację, bo Adaś do przedszkola aż się rwie. Tylu atrakcji i takiej stymulacji rozwoju, jaką ma u maltańczyków, nie dałoby mu się zapewnić w domu; bo skąd wziąć tyle zabawek, maskotek, klocków? Jak urządzić salki gimnastyczne – tu pełne drabinek, miękkich materacy, wyposażonych nawet w łóżko wodne? Gdzie zawiesić hamak? Jak zaprojektować pokój poznawania świata, w którym światło błądzi po ścianach, drgają lśniące srebrne kule, słychać odgłosy miasta i przyrody? A o Adasia trzeba zadbać, bo to wcześniak z wodogłowiem i pokrwotocznym mózgowym porażeniem dziecięcym. Od urodzenia jest pod opieką Hospicjum Domowego Alma Spei. – Na początku walczyliśmy o jego życie. Teraz chodzi o to – mówi Agata – żeby dostarczać mu jak najwięcej impulsów, które stymulują rozwój. I to się nam udaje, bo jak na rozpoznanie, które ma wpisane na karcie – jest teraz w fajnym stanie. Trochę bałam się dużych przedszkolnych grup, ze względu na infekcje, które dla Adasia są niebezpieczne, ale w Centrum kolegów jest w sam raz. No i Joanna Życińska, pedagog specjalny, jest z postępów Adasia zadowolona.

Cały tekst autorstwa Majki Lisińskiej-Kozioł pt.”Nie poddają się, gdy czasem bywa źle. Bo życie jest na to zbyt fajne” można przeczytać tutaj.

Zdjęcie Adasia autorstwa Adama Wojnara z „Dziennika Polskiego”





Możliwość komentowania jest wyłączona.