alma spei - fundacja hospicjum domowego dla dzieci - krs 0000237645 organizacja pożytku publicznego

Migdał


“Mimo codziennych zmagań ze swoim cierpieniem jest zawsze pogodnym i uśmiechniętym nastolatkiem”


Miałam napisać, że Damian jest zwyczajny, że kocha i czuje jak każdy z nas, ale to nieprawda, wcale nie jest zwyczajny, widzimy to wszyscy. Damian urodził się z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym, nie chodzi i nie mówi, cierpi także na epilepsję. Kocha też niezwyczajnie, bo z ogromną siłą. Mimo codziennych zmagań ze swoim cierpieniem jest zawsze pogodnym i uśmiechniętym nastolatkiem.

Jest także bardzo opiekuńczy. Podczas mojej ostatniej choroby doglądał czy oby na pewno jestem przykryta „po samą szyję” i szczelnie opatulał mnie kołdrą całując przy tym w czoło, tak jak ja to robię kiedy on jest chory.

Dba także o swoją babcię, tyle, że trochę w inny sposób. Codziennie rano kiedy babcia wybiera się na zakupy Damian szykuje jej siatki, torebkę oraz buty do wyjścia i kiedy babcia przekroczy próg macha jej „na do widzenia” oraz zamyka za nią drzwi.

Chociaż jest bardzo ograniczony przez swoją niepełnosprawność stara się być bardzo pomocny w codziennych czynnościach, a więc kiedy babcia obierze ziemniaki do obiadu, on płucze skrupulatnie, pomaga także robić pranie, a jak trzeba przygotuje wraz ze mną ciasto, czy pomoże zrobić leczo. Wszystkiego musi uczyć się latami, ale ponieważ jest wytrwały w swoich dążeniach udało mu się tym sposobem nauczyć samodzielnie jeść obiad, a że jest także uparciuchem dopiął swego i sam porusza się na swoim wózku, więc z utęsknieniem wyczekuje wiosny, aby mógł zaszaleć w pobliskim parku.

Syn jest małym pedantem bardzo dbałym o swoje rzeczy, wszystko musi mieć swoje miejsce i jego książki i jego płyty, bowiem jest zagorzałym fanem zespołu Kombi, a przed snem lubi trochę „poczytać”, czyli pooglądać sobie ilustracje. Wieczorami ma także potrzebę „pobyć sam na sam” ze swoją muzyką. Migdał (bo tak go nazywam) jest bardzo towarzyską osobą. Z radością wita wszystkich gości, a odkąd ma „swoją” Panią Anetkę i Pana Dariusza zrobił się jakby doroślejszy i bardziej ułożony, ma także ulubioną sąsiadkę. Dopiero całkiem niedawno nauczył się uzewnętrzniać swoje uczucia. Kiedy chce za coś podziękować lub jest szczęśliwy delikatnie głaszcze po twarzy i obsypuje buziakami. Tak więc na wstępie chciałam napisać, że Damian jest zwyczajny. Skłamałabym. Dla mnie Damian jest Nadzwyczajny. Pomimo trudów jakie nam towarzyszą na co dzień uważam, że mam ogromne szczęście, że mam swojego Migdała.

Iwona, mama Damiana.

1% sidebar1 Sidebar 3

Nasi
Przyjaciele:

  • Mediuled
  • LedSpace
  • apteka zdrowie
  • Worldled
  • City