alma spei - fundacja hospicjum domowego dla dzieci - krs 0000237645 organizacja pożytku publicznego

Mikołaj


“Najlepsze i najgorsze w życiu co nas spotkało to Mikołaj”

Witam! Człowiek myśli czasami dlaczego takie małe dzieci chorują, dlaczego już od urodzenia muszą cierpieć, dlaczego Bóg nas tak doświadcza! Życia mojej rodziny w zasadzie przebiegało spokojnie, bez problemów. Mieliśmy jedno dziecko, które jest zdrowe i oprócz rozciętej główki po wywrotce i zapalenia ucha nie miało problemów. Sylwek miał już 13 lat, nie chcieliśmy by był jedynakiem. Chcieliśmy więcej dzieci, ale baliśmy sie nowego macierzyństwa. I stało się…żona zaszła w ciążę. Cieszyliśmy sie, ale tu zaczęły się problemy, o których nigdy nie myślałem że nas spotkają. W tym czasie fabryka , w której pracowaliśmy zaczęła sie rozsypywać, była ciągła presja i strach o utratę pracy. Żonie puchły nogi, chodziła do lekarza, brała zwolnienia, a lekarz mówił, żeby sie nie martwiła, że jest wszystko w porządku.(…)Ale coś było nie tak. W 7 miesiącu ciąży zaczęły odpływać wody płodowe. W szpitalu w Wadowicach pani doktor poinformowała nas, że spodziewamy się dwójki dzieci (…) i odesłała nas do kliniki do Krakowa. Jak to na klinice żona była cały czas monitorowana, ale akcja rozegrała sie w nocy(…). Wody zaczęły odpływać intensywniej. Nad ranem pielęgniarka zobaczyła wykres ciąży i zaczęło się: biegi po korytarzu i szukanie lekarza do cesarki. W tym momencie mój synek umierał po raz pierwszy. Na drugi dzień dowiedziałem sie, że jestem ojcem bliźniąt: syn Apgar 7 waga 1500 g córka Apgar 8 waga 1600 g. Cieszyliśmy się !!! W piątej dobie Mikołajkowi otworzył sie przewód Botalla, dziecko zostało podłączono do respiratora.(…) Operacja odbyła sie po 24 godzinach w Prokocimiu. Mikołaj był w złym stanie.. Córka Monika jako dziecko samodzielnie oddychające została przeniesiona na inny Oddział. Minął tydzień walki o życie Mikołajka.. w klinice byliśmy codziennie. Zadzwonił telefon: państwa córka jest w ciężkim stanie – sepsa-zakażenia, dzień wcześniej dziecko uśmiechało sie i samodzielnie oddychało. Monika zmarła po 24 godzinach. Pani doktor powiedziała że zdarza sie to rzadko (ostatnio rok wcześniej) i pytała czy mamy jeszcze jakieś dzieci(…). Wstyd powiedzieć zgodziliśmy sie na sekcje – myśleliśmy że to pomoże Mikołajkowi, bo to przecież on był chory. Transport zwłok malutkiej Moniki, straszliwie rozdzierający serce pogrzeb ukochanego dziecka, które nie zdążyło zaznać miłości rodziców. Moniczka nawet po śmierci wyglądała pięknie. I jeszcze… ta sekcja pozostawiona w wyobraźni. Takich chwil nie zapomina sie do końca życia. Mikołaj i Monika zostali ochrzczeni w szpitalu, córka przez pielęgniarki, a Mikołaj przez nas i oczywiście księdza. Po 1,5 miesiącu Mikołaj został wypisany z kliniki z waga 2400 g. Nie wyjechaliśmy jeszcze za rogatki Krakowa a dziecko zaczęło sie dusić. Nie potrafiło samodzielnie oddychać. Nasza wiedza była skromna, ale udało się nam go ocucić. Później zdarzało sie to wiele razy. O prawdziwym stanie zdrowia Mikołaja dowiedzieliśmy sie od pani doktor, która opiekuje sie nim w domu. Jeździliśmy nie wiem po co na kontrole do Krakowa, potem było badanie neurologa, które wykazało, że Mikołaj odbiega od normy. Leczenie w Prokocimiu (…) i pamiętny Sylwester 2001 spędzony w szpitalu, w którym karaluchy chodziły po ścianach a posikane dzieci po korytarzu. (…) Dzień po wypisie z Prokocimia dziecko wylądowało w szpitalu w Wadowicach z ciężkim obustronnych zapaleniem płuc (umierał po raz trzeci). (…)W 9 miesiącu życia w jednym z badań wyszedł duży niedosłuch obustronny – Mikołaj został zaopatrzony w aparaty słuchowe. Potem były wizyty i rehabilitacja w stylu Voita. Jazda w upał rozlatującym sie 16 letnim maluchem. Nasze warunki finansowe pogarszały sie. Zrezygnowaliśmy z Krakowa, jeździliśmy do Suchej Beskidzkiej. Postanowiliśmy że Mikołaj będzie jeździł do logopedy, na miejscu była również rehabilitacja. Niestety na dzień dzisiejszy Mikołaj ma porażenia mózgowe czterokończynowe, nie siedzi, nie mówi, ale jest najbardziej radosnym członkiem naszej rodziny. Bardzo go kochamy. Najlepsze i najgorsze w życiu co nas spotkało to Mikołaj. Każdy kto ma takie kochane dziecko wie o co chodzi. Musze kończyć bo trzeba mu dać jedzonko. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i solidaryzuje sie z wszystkim rodzicami dotkniętymi tym wyróżnieniem.

Tata 8 letniego Mikołaja

1% sidebar1 Sidebar 3

Nasi
Przyjaciele:

  • LedSpace
  • Mediuled
  • City
  • Worldled
  • apteka zdrowie