Sebastianek
Nasz synek Sebastianek przyszedł na świat 28 lutego 2011 roku. Cała ciąża przebiegała dobrze i tak samo się czułam. Niestety Nasz Synek będąc jeszcze w moim łonie już walczył o życie… Pomimo, że przebywałam w szpitalu na oddziale położniczym zostałam zlekceważona przez lekarza dyżurującego gdy zgłaszałam, że nie czuję ruchów dziecka. Urodziłam syna przez cesarskie cięcie.
Pomimo, że czekaliśmy z upragnieniem na tę chwile, nie było nam dane go przytulić…
Sebastian urodził się z ciężką zamartwicą. Jego stan był niezwykle trudny. Życie naszego Sebcia wisiało na włosku nie dawano mu dużych szans na przeżycie. Został mi zabrany i natychmiast przewieziony do kliniki na Kopernika. Tam zaczęła się prawdziwa walka o jego życie … nie raz już kazano nam się z nim pożegnać.
Tak żyliśmy przez 2 miesiące,szpital-dom-szpital. Tylko nadzieja, wiara w Boga i modlitwa trzymała nas przy życiu. Wyszliśmy do domu pełni strachu. Czuwaliśmy dzień i noc. Były trudności z karmieniem i strach, że będzie podłączony do sondy.
Syn ma epilepsje, 4-komorowe wodogłowie, a mózg w ogromnej części został zniszczony – Sebuś ma porażenie mózgowe. Nasz syn jest rehabilitowany, a my robimy co w naszej mocy ,żeby mu pomóc.
Największym naszym pragnieniem jest to,żeby nasz ukochany synek mógł się do nas uśmiechnąć, a w przyszłości powiedzieć “MAMO” i “TATO”. Czekamy z utęsknieniem na ten dzień …
Marta i Darek – rodzice Sebcia
Sebastian zmarł 23 marca 2012











