Obecność
Pochylam głowę nad zepsutą kołyską….
zimne dreszcze…. otula puch z pękniętej pierzynki
i klei sie do łez….
Jeszcze raz pochylam głowę nad zepsutą kołyską……
………………….
Jest!…… dziękuję!!!
JEST!
…. ja będę obok…
…wyszywać hafty na Twoim ubranku
Długo będę je szyła, długa ta nić, jedna igła
a czas w moich rękach – powiedział do mnie Bóg…
Kiedy skończę ubiorę cię w piękne Niebo!
Dla Marysieńki – mama











