Wiedziałem, że nasza córcia będzie na świecie krótko


Dziennik Polski_23_06_2016 (1)

Sławek mówi, że ojciec w sytuacji, gdy wiadomo, że dzidziuś urodzi się chory, ma przerwy w cierpieniu. Chodzi do pracy, może zająć czymś myśli. Dopiero w domu na dobre osacza go rozpacz. Przyszła mama jest z dzieckiem ciągle. Dzień po dniu, noc po nocy. Przez ten czas między mamą a dzieciątkiem nawiązuje się więź fizyczna, chemiczna i emocjonalna. – I tylko tej bliskości czasami trochę żonie zazdrościłem, bo wiedziałem, że nasza córcia będzie na świecie krótko. A ja chciałem ją poznać, poczuć, jak zaciska piąstkę wokół mojego palca. Chciałem czasu, by pobyć jej tatą.

Tu przeczytacie reportaż „Serce taty wciąż bije dla obu córek” autorstwa Majki Lisińskiej- Kozioł z Dziennika Polskiego 

 





Możliwość komentowania jest wyłączona.