alma spei - fundacja hospicjum domowego dla dzieci - krs 0000237645 organizacja pożytku publicznego

Tymek


Tymek urodził się 26.12.2010 w 25 tygodniu ciąży. Ważył zaledwie 830g i mierzył 35 cm. Przyczyną tak wczesnego porodu było przedwczesne odklejenie łożyska.
Cała moja ciąża była trudna i to, że dotrwałam do 25 tygodnia już samo jest cudem.Przez pierwsze dni Tymek radził sobie bardzo dobrze. Byliśmy pełni wiary i entuzjazmu. W siódmej dobie nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia. Wszystko potoczyło się lawinowo. Wystąpiły krwawienia dokomorowe, ropne zapalenie opon mózgowych, posocznica gronkowcowa. Przebieg infekcji był ciężki, powikłany zaburzeniami krzepnięcia. Jego szanse na przeżycie były niewielkie. Lecz Tymek miał przeogromną wole życia.

Nieraz słyszałam od lekarzy, że dorosły człowiek tego by nie przeżył, a taka kruszynka walczyła.I to bardzo dzielnie. Miał niewiarygodną chęć do życia. Tymek bardzo długo był podłączony do respiratora. Ze względu na dysplazje oskrzelowo-płucną wymagał bardzo dużej ilości tlenu. Najbardziej martwiły nas zmiany w główce.Kolejne USG wykazywały narastanie wodogłowia. Badanie okulistyczne stwierdziło też retinopatie wcześniaczą. Groziła Tymkowi utrata wzroku. W Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka udało się wykonać zabieg laseroterapii. Tymek dzięki temu widzi choć ma dużą wadę wzroku. Na oddziale neonatologii Tymek spędził 5 miesięcy.

Z oddziału trafiliśmy do szpitala dziecięcego na ulicę Strzelecką. Tam u Tymka zdiagnozowano padaczkę. Wreszcie po półrocznym pobycie w szpitalach synek wrócił do domu. Głównie dzięki pomocy Hospicjum Alma Spei, które wypożyczyło nam sprzęt i zapewniło pomoc medyczną. W domu Tymek dalej wymagał tlenoterapii. Od tej pory dużo czasu spędzamy w szpitalach. W lipcu stan Tymka się pogorszył. Trafiliśmy znowu na intensywną terapię do Prokocimia.Był duży problem z główką. Wymagał wstawienia zastawki. Zastawka nie działała dobrze i w listopadzie była kolejny raz wymieniana . Tymek miał także usuwanego wodniako-krwiaka z główki.

Nie wiemy jak Tymek będzie się rozwijał. Mimo tych wszystkich powikłań jest pogodnym dzieckiem. Jest z nim świetny kontakt.Potrafi pięknie odwzajemnić uśmiech. Tymek nie słyszy ale robimy wszystko by mu pomóc i mamy nadzieje ze kiedyś nas usłyszy. Przyszłość jest dla nas wielką niewiadomą. Ale wierzymy w niego tak jak wtedy kiedy przychodziliśmy pod inkubator i mówiliśmy do niego, trzymaliśmy go za rączki i uśmiechaliśmy sie do niego. To jest taki nasz mały bohater.Daje nam bardzo dużo radości.

Poprostu cieszymy się że jest…

Wiola, mama TYMKA

1% sidebar1 Sidebar 3

Nasi
Przyjaciele:

  • apteka zdrowie
  • Mediuled
  • LedSpace
  • City
  • Worldled